Opowiemy Ci historię naszej walki o zdrowie i sprawność naszego synka dotkniętego
Mózgowym Porażeniem Dziecięcym i Autyzmem...
21.08.2008 roku Dawidek skończył trzy lata. Nadal nie chodzi samodzielnie, nie czworakuje prawidłowo, siedzi niestabilnie, nie mówi i waży niewiele ponad 11 kg. Jego wiek rozwojowy wynosi obecnie 18 miesięcy. Problemy rozwoju Dawidka wynikają głównie z obniżonego napięcia mięśniowego o nieustalonej przyczynie.Problemy zdrowotne naszego synka zaczęły się od pierwszych chwil jego życia. Natychmiast po ciężkim porodzie został zabrany na oddział neonatologii z „zaburzeniami adaptacyjnymi”, był siny i niedotleniony. W drugiej dobie życia wykryto wadę serca, VSD (ubytek międzykomorowy). W pierwszym miesiącu życia doszło nam kolejne zmartwienie, dysplazja stawów biodrowych. Nasz synek spędził miesiąc w „szelkach Frejki”. Martwiliśmy się o jego spowolniony rozwój i już od trzeciego miesiąca życia, szukaliśmy pomocy. Niestety lekarze skupili naszą uwagę na bioderkach i serduszku. Nawet pierwsza wizyta u neurologa pozostawiła nasze słoneczko bez diagnozy. Myśleliśmy, iż najgorsze już za nami, jednak okazało się że to dopiero początek trudnej drogi naszego synka, ponieważ z dnia na dzień coraz bardziej widać było jego opóźnienie umysłowo-ruchowe. W siódmym miesiącu życia Dawidek nie leżał na brzuszku, nie potrafił się przekręcić z pleców na brzuszek i odwrotnie, nie chwytał zabawek, nie potrafił skupić dłużej wzroku na żadnej rzeczy. Od tego momentu rozpoczęliśmy bardzo intensywną rehabilitację.
W ciągu 24 miesięcy swojego życia Dawidek odwiedził poradnie: kardiologiczną, ortopedyczną, rehabilitacyjną, pedagogiczną, logopedyczną, genetyczną oraz Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Od 8 miesiąca życia nasz synek jest intensywnie rehabilitowany metodą Vojty, raz w tygodniu odwiedza pedagoga i logopedę, jest bardzo dzielny pomimo niskiej odporności i częstych infekcji górnych i dolnych dróg oddechowych. My również nie poddajemy się i mimo wielu przeciwności rehabilitujemy go cztery razy dziennie, póki jest jeszcze podatny na szybki rozwój. Dzięki wyżej wymienionym formom usprawniania Dawid czyni swoje małe postępy, nie cofa się, co daje nam nadzieję na dalszy rozwój. Dlatego musimy prosić o pomoc ludzi dobrej woli, gdyż niezwłocznie powinien on korzystać z dotychczasowych oraz nowych form usprawniania, które są bardzo kosztowne między innymi: turnusy rehabilitacyjne i neurokineziologiczne (koszt 3-6 tyś. zł. - zalecenia to 5-6 turnusów rocznie), przyrządy rehabilitacyjne, zajęcia na basenie, hipoterapia, zajęcia logopedyczne, pedagogiczne oraz wszelkie inne intensywne działania stymulujące jego dalsze postępy.
Jeżeli chcesz pomóc naszemu dziecku zajrzyj po szczegóły do działu JAK POMÓC ?